Największy w historii Wrocławia nocny półmaraton wywołał emocje nie tylko wśród biegaczy. Część mieszkańców narzeka, że przez hałas nie mogła spać. - Nagłośnienie estradowe rozstawiono przy trasie półmaratonu w miejscach, gdzie są bloki mieszkalne - opisuje osiedlowy radny.

Nocny półmaraton, który został zorganizowany w sobotę 6 czerwca we Wrocławiu, był największy w historii. Na starcie stanęło prawie 22 tys. uczestników. Rekordowa frekwencja wymagała zmian organizacyjnych. Start i metę przeniesiono więc na Tarczyński Arenę Wrocław, a trasę poprowadzono szerokimi ulicami, aby ułatwić poruszanie się tak dużej liczbie uczestników.

Tymczasem niektórym mieszkańcom miasta przeszkadzała muzyka, którą przez kilka godzin było słychać z rozstawionych na trasie punktów. Półmaraton rozpoczął się o godz. 22 i trwał do ok. godz. 3 w nocy, bo biegacze ruszali na trasę falami, w kolejnych grupach startowych.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny