6:0, 6:0 - takim wynikiem zakończył się zeszłoroczny finał Wimbledonu, w którym Iga Świątek rozbiła Amandę Anisimową. Choć o ponowne odniesienie tak imponującego zwycięstwa może być trudno, to Polka ma jeden cel - obronić punkty w Londynie. I jak się okazuje, już ma za sobą pierwsze przetarcie z trawą. 25-latka została "przyłapana" na korcie.

Fot. REUTERS/Guglielmo Mangiapane

Ćwierćfinał w Stuttgarcie, trzecia runda w Madrycie, półfinał w Rzymie i czwarta runda Roland Garros - takie wyniki na mączce w tym sezonie zanotowała Iga Świątek. Patrząc na to, jak prezentowała się w tych turniejach w przeszłości - każdy z nich wygrywała - trzeba powiedzieć jedno: w tym roku rozczarowała. Teraz przed nią zmiana nawierzchni i walka o obronę naprawdę sporej liczby punktów.

Zobacz wideo Niebywała historia chwalińskiej. Przeżyła koszmar, teraz rządzi w Roland Garros

Iga Świątek ma już za sobą pierwszy trening na trawie. Wimbledon coraz bliżej