Dwie osoby zginęły, a 11 zostało rannych w wyniku izraelskiego ataku na cele na przedmieściach Bejrutu. Iran zagroził "zdecydowaną i bolesną odpowiedzią" - podał "Times of Israel".

- Celem były "centra dowodzenia" Hezbollahu - poinformował w oświadczeniu premier Benjamin Netanjahu.

Jak możemy przeczytać w komunikacie izraelskich służb prasowych, atak był odpowiedzią na ostrzelanie przez libański Hezbollah północnego Izraela.

Irański deputowany Ebrahim Rezaei napisał na platformie X, że Teheran "da syjonistycznemu reżimowi zdecydowaną i bolesną odpowiedź na atak na przedmieścia".

"Obserwujcie dziś wieczorem niebo nad terytoriami okupowanymi" - dodał Rezaei. Jak wyjaśnił "Times of Israel", Teheran za terytoria okupowane uznaje cały Izrael.