Mirra Andriejewa pokonała Maję Chwalińską (6:3, 6:2) w finale Rolanda Garrosa, a na konferencji prasowej zapytano ją m.in. o temat wojenny. Rosjanka stwierdziła, że nikt nie chce wojny na świecie, ale podczas meczów nie myśli o takich sprawach.
Fot. REUTERS/Guglielmo Mangiapane
Mirra Andriejewa wygrała pierwszy turniej wielkoszlemowy w karierze. Utalentowana Rosjanka pokonała w finale Rolanda Garrosa Maję Chwalińską 6:3, 6:2. Polka wcześniej zaskakiwała rywalki swoim sposobem gry, ale Andriejewa była na nią bardzo dobrze przygotowana, a do tego dochodzi też zmęczenie naszej tenisistki, która najpierw przebrnęła przez kwalifikacje składające się z trzech meczów, a później rzecz jasna rozegrała jeszcze sześć spotkań w turnieju głównym.
Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"
Dziennikarz mówi o kwestiach politycznych. Tak odpowiedziała Andriejewa
















