- Jestem na tym korcie od 50 lat i nigdy czegoś takiego nie widziałem. Obojętne, czy grała Martina Navratilova, Rafael Nadal lub Novak Djoković - mówi Sport.pl Wojciech Fibak, opisując reakcję publiczności na Maję Chwalińską tuż przed finałem Rolanda Garrosa. Były tenisista wskazuje też przyczyny przegranej Polki i to, co go w tym meczu zdziwiło.

Sen Mai Chwalińskiej w tegorocznym Roland Garros właśnie dobiegł końca. Teoretycznie nie miał szczęśliwego zakończenia, bo Polka przegrała w finale z Rosjanką Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6. Ale każdy, kto śledził historię niespełna 25-letniej kwalifikantki, wie, że może i przegrała ostatni mecz, ale podwójnie wygrała cały turniej. Ten występ nie tylko bowiem sprawił, że ze 114. miejsca w światowym rankingu awansuje w poniedziałek aż na 21., ale też - jak zapewnia będący na trybunach w sobotę Wojciech Fibak - podbiła także serca miejscowych kibiców.