5 czerwca 2026, 14:56

Jerome B. był wielokrotnie oskarżany o gwałty na nieletnich. Dwie sprawy zostały jednak umorzone, a w jednej jeszcze nie został nawet przesłuchany. Sprawa wyszła na jaw po zaginięciu 11-letniej Lyhanny.

Fot. REUTERS/Gonzalo Fuentes

11-letnia Lyhanna zaginęła w piątek 29 maja około godziny 15:00. Ostatni raz widziano ją pod szkołą we Fleurance. Jak przekazał francuski dziennik "Le Parisien", jeden ze świadków zeznał, że wsiadła do samochodu nieznanego mężczyzny. Na podstawie nagrań z monitoringu służby ustaliły, że był nim 41-letni Jerome B. Policja zatrzymała 41-latka. Twierdził, że "podwiózł dziewczynkę na jej prośbę w pobliże basenu Fleurance", położonego nieco ponad kilometr od szkoły. Zdaniem prokuratury zeznania 41-latka "wydawały się dość niespójne i nieprecyzyjne". Śledczy przedstawili mu więc zarzut porwania.

"Bawił się i łaskotał"