Na remizie strażackiej wisi kamera. Trzeba się mocno przyjrzeć, by ją zauważyć. Policjanci analizują nagranie. Widzą Aleksandra na rowerze. Jedzie w stronę lasu i miejsca, w którym znaleziono ciało 13-latki.
We wsi mówią o braciach S.: zamknięci, zdystansowani. Obaj powtarzali klasy. Aleksander – jak mówią policjanci – nie radził sobie nawet z czytaniem i pisaniem. Był starszy, ale chodził z Wiktorią do jednej klasy. Na niektórych lekcjach siedzieli w jednej ławce.
Bracia mieszkają z rodzicami na piętrze dawnej poniemieckiej szkoły w centrum wsi. Na strychu urządzili siłownię – sąsiedzi słyszą stukot hantli opadających na podłogę. Aleksander jest rosły i barczysty. Wygląda na starszego niż 14 lat.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny










