Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Szymona C. łącznie na 7 lat i 8 miesięcy więzienia. Uznał go za winnego spowodowania śmiertelnego wypadku w Chełmie, w którym zginęło dwóch jego kolegów.

Według ustaleń oskarżony był pijany i przekroczył prędkość o 80 kilometrów na godzinę. Dwóch 18-latków było przewożonych w bagażniku.

Sąd orzekł wobec Szymona C. także dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Oskarżony ma zapłacić również 10 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Sędzia Marek Woliński argumentował, że na korzyść oskarżonego przemawia między innymi młody wiek, niekaralność, wyrażenie żalu, przeprosiny rodziców zmarłych kolegów. Na jego niekorzyść wskazują takie okoliczności jak, znaczne stężenie alkoholu, naruszone zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i skutek w postaci śmierci dwóch osób.

Sąd zwrócił uwagę, że znajomi Szymona C. znajdujący się w samochodzie umożliwili mu kierowanie samochodem po pijanemu i akceptowali ten fakt. - Zagrzewali oskarżonego, żeby jechał szybciej - podkreślił sędzia Woliński.