Jeden z najdłuższych i najpopularniejszych szlaków w słowackich Tatrach Bielskich pozostaje zamknięty po gigantycznej lawinie, która zeszła pod koniec marca. Wciąż blokuje ona przejście, a mieszkańcy regionu są gotowi pomóc przy udrożnieniu trasy.
Jeszcze kilka miesięcy temu turyści przemierzali tę trasę, podziwiając dzikie zakątki Tatr Bielskich. Dziś w miejscu ścieżki leży ogromne lawinisko. O zamknięciu szlaku prowadzącego z Zdziaru do Široké Sedlo (Monkova Dolina) poinformował na swojej stronie TANAP
- To nie jest zwykła zaspa. Śnieg zbity przez lawinę przypomina beton. Według szacunków lawinowy jęzor ma od 400 do 500 metrów długości i nawet 100 metrów szerokości. W niektórych miejscach grubość pokrywy śnieżnej dochodzi do 10 metrów - piszą w internecie przyrodnicy z TANAP.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny















