Z Balatonu na Pradze-Południe został wyłowiony wielki sum, który żył w jeziorku od 20 lat. Ryba, w okresie ochronnym, została żywcem wyciągnięta z wody i wrzucona do bagażnika auta. Sprawą zajmuje się policja.
Na lokalnej grupie mieszkańców na Facebooku został opublikowany film, na którym widać całą akcję. Widać na nim dwóch mężczyzn, którzy pływają po jeziorku Balaton. Jeden z nich trzyma w ręku wyraźnie wygiętą wędkę, co wskazuje na duży ciężar walczącej pod wodą ryby.
Filmik został zamieszczony 30 maja.
Ryba holowała wędkarzy po całym jeziorku i nie dawała za wygraną. Dlatego mężczyźni zaczęli łowić „na żywca", a więc rękoma, bez użycia wędki. W ten sposób, przy pomocy wodnego roweru, ściągnęli rybę na brzeg i wrzucili na pomost. Był to sum o długości około 180 cm, ważący 40 kg, który żył w jeziorku Balaton od około 20 lat. Na filmie słychać jak świadkowie zdarzenia zaczęli protestować, ale wędkarze zza granicy ich nie posłuchali – wrzucili rybę do bagażnika samochodu osobowego i odjechali.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.












