Wędkarz z Ukrainy wyciągnął z Balatonu na Pradze Południe wielkiego suma, który żył w jeziorku od 20 lat. Za swój czyn został deportowany.

Kilka dni temu Polskę obiegł film, na którym wędkarz wyłowił z gocławskiego "Balatonu" suma, który w akwenie pływał od 20 lat. Ryba o długości grubo ponad półtora metra złapała zarzucony haczyk, ale początkowo wyjąć się nie dała. Dlatego ukraiński wędkarz, razem ze swoim kolegą, zaczęli łowić „na żywca", a więc rękoma, bez użycia wędki. Gdy wyciągnęli ją na brzeg, mimo sprzeciwu gapiów, załadowali zwierzę do bagażnika i odjechali.

Ryba została złowiona jeszcze w maju, a zgodnie z Regulaminem Amatorskiego Połowu Ryb, który obowiązuje w Polsce, okres ochronny dla suma trwa od 1 stycznia do 31 maja (na niektórych wodach aż do połowy czerwca). Oznacza to, że w maju sumów nie wolno nie tylko zabierać, ale nawet celowo łowić. Jeśli przypadkowo wejdzie na haczyk, trzeba natychmiast zwrócić go do wody.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny