- Nie robiła mi tym wielkich problemów - tak powiedziała Marta Kostiuk o jednym z elementów w grze Igi Świątek. I nazwała go nawet "desperackim". Na konferencji prasowej Ukrainka potwierdziła, co było kluczowe dla jej zwycięstwa nad Polką 7:5, 6:1 w czwartej rundzie Rolanda Garrosa. Korespondencja z Paryża wysłannika Sport.pl, Łukasza Jachimiaka.
screen z https://www.youtube.com/@TennisActuTV
"Stres. I to tak duży, że aż pospinał ciało" – oto powód słabej gry Igi Świątek w niedzielnym meczu z Martą Kostiuk. Po odpadnięciu z Rolanda Garrosa nasza tenisistka szczerze wytłumaczyła, co ją zawiodło. A tuż przed Igą na spotkanie z dziennikarzami przyszła jej rywalka.
Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"
- Czuję się świetnie. Jestem bardzo zadowolona ze zwycięskiej passy i z ćwierćfinału tego turnieju. Zamierzam dziś trochę poświętować, ale nie tracić głowy – mówiła Kostiuk, uśmiechnięta od ucha do ucha.






