Bezwzględni gangsterzy, przekupieni urzędnicy i pokolenie bystrych, młodych biznesmenów. Śledztwo prokuratury pokazało, jak Andrzej Z. "Słowik" i jego ludzie zorganizowali siatkę, która żerowała na unijnych funduszach.
– Pokazywali tym młodym pieniądze, zabierali na płatny seks, na jakąś drogą imprezę. Chcieli ich skusić wizją luksusowego życia, do którego ci chłopcy aspirowali. Obiecywali gigantyczną, łatwą kasę bez większego wysiłku. To był taki pozornie koleżeński układ. Wszyscy ci młodzi to zdolni, wykształceni ludzie po Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Żal mi ich trochę, że dali się w to wciągnąć. Zniszczyli sobie życie – tak kulisy werbunku do jednej z najpotężniejszych grup przestępczych ostatnich lat relacjonuje nasz informator, znający kulisy śledztwa prokuratury.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy












