Wojująca Rosja ma kłopot z wysypem suto udekorowanych łżebohaterów frontu. Demaskowanie przebierańców jest ponad siły nawet dla FSB, bo ordery często nadaje się ściśle tajnymi dekretami.

Larum podniosła działaczka społeczna Jekaterina Kołotowkina. Wracając z Doniecka, gdzie rozdawała dary frontowcom, natknęła się na supergieroja. Miał na piersi trzy Gwiazdy Bohatera Rosji, cztery Krzyże ) Św. Jerzego (komplet), masę medali za odwagę i sukcesy na froncie.

Słowem, cały, jak mawiają w Rosji, „ikonostas". Przy nim nawet marszałek ZSRR Konstanty Rokossowski stałby w kącie i nerwowo z zawiści obgryzał paznokcie.

kalendarium

zdrowie