- Jestem osobą, która cierpi po prostu dlatego, że jest w domu. Mój dom jest atakowany pieniędzmi Gazpromu. Płacą za drony, które atakują moje miasto. A z tego meczu zrobią widowisko - mówiła Ołeksandra Olijnikowa. Na konferencji prasowej Ukrainka w bardzo mocnych słowach odnosiła się do nadchodzącego spotkania z Dianą Sznajder w Roland Garros. Dziennikarzom pokazywała też zdjęcia z kontrowersyjnymi aktywnościami Rosjanki.
zrzut ekranu z https://www.youtube.com/watch?v=clUTbkshz3w
- Ta flaga to symbol terroru. Te barwy żołnierze agresora wywieszają po tym, jak zrównali miasto z ziemią. Miejscowości, do których przybywają z wyłącznie jednym celem: zniszczyć, zabić, zgwałcić, ukraść. Ta flaga jest okropna. To coś absolutnie niedopuszczalnego, a dla Ukraińców bardzo traumatycznego - mówiła Ołeksandra Olijnikowa (65. WTA) na wtorkowej konferencji prasowej o fladze Rosji, której "używanie jest tym samym, co użycie swastyki".
Zobacz wideo Ojciec Igi Świątek nie wytrzymał! Ostry wpis. "Miał rację"
Ukrainka uderzyła też w rosyjskich zawodników. - Są częścią propagandy. Nic nie mówią i w ten sposób wspierają reżim. Dają mu zezwolenie na działanie. Wielu zawodników aktywnie uczestniczy w propagandzie. Jak? Poprzez to, co robią w social mediach, poprzez występy w turnieju Gazpromu: są aktywnymi zwolennikami Putina - oznajmiła. Nie poprzestała tylko na słowach.













