VfL Wolfsburg pierwszy raz w historii spadł do 2. Bundesligi. Problemy byłych mistrzów Niemiec nie zaczęły się jednak w tym sezonie i nie sposób wskazać ani konkretnej przyczyny, ani winnego. - Klub funkcjonował w cieplarnianych warunkach, które kompletnie uśpiły jego czujność - zauważa w rozmowie ze Sport.pl ceniony ekspert od niemieckiej piłki Tomasz Urban.
- Spadek boli. W ciągu ostatnich 10 tygodni zrobiliśmy wszystko, pracowaliśmy ciężko jak nigdy, ale się nie udało. Jestem trenerem i biorę za to odpowiedzialność - mówił szkoleniowiec VfL Wolfsburg Dieter Hecking zaraz po tym, jak jego zespół przegrał z Paderborn 1:2 i zleciał do 2. Bundesligi. - Wolfsburgowi spadek się należał za całokształt niezrozumiałych decyzji - mówi Sport.pl Tomasz Urban.
To pierwsza taka sytuacja w historii klubu z miasta Volkswagena. W Bundeslidze grał nieprzerwanie od pierwszego awansu w 1997 r. I to z sukcesami. W 2009 roku VfL zdobyło historyczne mistrzostwo Niemiec, sześć lat później wygrało krajowy puchar. Wiosną 2016 r. Wolfsburg był w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, gdzie wygrał pierwszy mecz z Realem (2:0), aby odpaść dopiero po popisowym hat-tricku Cristiano Ronaldo. Ale tamtego Wolfsburga już nie ma. Jest za to chaos.













