VfL Wolfsburg przegrał 1:2 po dogrywce z SC Paderbornem w rewanżowym starciu barażowym i pożegnał się z Bundesligą, w której występował nieprzerwanie od 29 lat. Paderborn z kolei wraca do elity po sześciu latach tułaczki po środkowej części tabeli 2. Bundesligi. Decydujący gol autorstwa Laurina Curdy padł w 100. minucie gry, a "Wilki" od 14. minuty grały w dziesiątkę po dwóch żółtych kartkach Joakima Maehle. 120 minut w bramce spadkowicza rozegrał Kamil Grabara.
Fot. CHRISTOPHER NEUNDORF (PAP/EPA)
Sytuacja Wolfsburga w sezonie 2025/26 przez wiele miesięcy jawiła się jako beznadziejna. Fatalna forma zespołu, który wielokrotnie od utraty bramek był ratowany przez Kamila Grabarę, doprowadziła do tego, że "Wilki" zaczęły poważnie drżeć o ligowy byt. Od losu, a w zasadzie od zasad obowiązujących w Bundeslidze, dostali szansę na poprawę w postaci barażu o utrzymanie. Po drugiej stronie barykady stanął walczący o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Niemczech SC Paderborn.
Zobacz wideo Sport.pl PLUS
Gdy przed tygodniem na stadionie bundesligowego klubu padł remis 0:0, jasne stało się, że podopieczni Ralfa Kettemanna staną przed niesamowitą szansą na to, by nie tylko wejść do elity, ale także spuścić z ligi mistrza kraju z 2009 roku. Nie tak dawno zresztą, bo w sezonie 2021/22, "Wilki" przecież rywalizowały w Lidze Mistrzów. Spadek byłby dla kibiców gwoździem do trumny.












