Widmo spadku wisiało nad Wolfsburgiem od wielu miesięcy. Do samego końca jednak fani z pewnością odwlekali od siebie tę myśl. W 3. minucie rewanżowego meczu barażowego zresztą wyszli na prowadzenie w starciu z SC Paderborn. Ostatecznie jednak przegrali 1:2 po dogrywce, a niemieckie media nie pozostawiły na spadkowiczu suchej nitki. "To wynik fatalnych decyzji" - pisze Kicker.
Fot. CHRISTOPHER NEUNDORF (PAP/EPA)
Nikt nie będzie w błędzie, jeśli powie, że w meczu SC Paderborn z VfL Wolfsburg grała tylko jedna drużyna i był nią zespół z 2. Bundesligi. "Wilki" wprawdzie strzeliły gola już w 3. minucie za sprawą Dżenana Pejcinovicia, lecz to było w zasadzie wszystko, na co było ich stać aż do 120. minuty spotkania. Gdy w 14. minucie z boiska za bezmyślny faul wyleciał Joakim Maehle, obraz spotkania wyglądał następująco: zabranie piłki Wolfsburgowi, atak Paderborn, strzał na bramkę Kamila Grabary, powtórz.
To sprawiło, że po 25 minut później Paderborn doprowadził do wyrównania. Do siatki trafił najlepszy strzelec zespołu Filip Bilbija. Kolejne minuty przebiegały pod znakiem kompletnej dominacji walczącej o awans ekipy. Dwukrotnie obijali słupek bramki Grabary, z czego raz w doliczonym czasie gry. Nadeszła dogrywka, a wraz z upływem 100. minuty gry Paderborn w końcu dopiął swego.













