Zakamuflowany charakter tego radia stanowił o jego atrakcyjności.
Książka "Propagandysta, który przechytrzył Hitlera" Petera Pomerantseva znalazła się w finale tegorocznej Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego. Publikujemy fragment.
Przy głównym wejściu znajdowała się centrala telefoniczna, a dalej amfilada pomieszczeń o wysokich, nieprzejrzystych oknach, w których mieściły się studia nagraniowe i kabiny akustyczne; urzędowali tam redaktorzy, scenarzyści, analitycy, technicy, spikerzy i wszyscy goście: przedstawiciele władz, muzycy i zaciekawieni sojusznicy z Ameryki. W pomieszczeniu pośrodku tego wszystkiego, nieco z tyłu stało dziwaczne urządzenie wielkości szafy, jak gdyby przodek faksu, wyposażone w telefon oraz papierową taśmę, na której w kolumnach odciskały się słowa. To był hellschreiber (dalekopis Hella): niezbędna Delmerowi zabawka wyciągnięta z cylindra medialnych sztuczek, pozwalająca mu podrabiać nazistowskie radio.
Sefton Delmer, utalentowany dziennikarz, mieszkający wcześniej w Niemczech, uruchomił w Wielkiej Brytanii eksperymentalną stację radiową GS1, która nadawała w III Rzeszy. Zamiast kierować poważne odezwy, tworzył on groteskowe i kabaretowe audycje, uważając, że właściwą odpowiedzią na propagandę Goebbelsa jest… więcej Goebbelsa. Jego celem było podkopanie nazizmu od wewnątrz, poprzez odwrócenie zwykłych obywateli od nazistowskich zwierzchników.






