Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu potwierdził doniesienia medialne dotyczące odwołania Aleksandra Miszalskiego. Wiadomo już, kto będzie komisarzem w Krakowie po odwołaniu prezydenta.

- Panu Miszalskiemu dziękuję za to, co zrobił. Taka jest demokracja, czasem podejmuje się decyzje nietrafione, niepopularne. Takie jest życie - powiedział przed posiedzeniem rządu premier. Premier potwierdził, że Aleksandra Miszalskiego (KO) zastąpi Stanisław Kracik. - Na tym polega urok i oczywiście ryzyko związane z zasadą bezpośredniego wyboru prezydenta, wojewoda i burmistrza - mówił premier.

Szef rządu przypomniał, że Aleksander Miszalski przestaje pełnić funkcję prezydenta Krakowa w związku z decyzją mieszkańców, którzy wzięli udział w referendum.

- W jego miejsce, do czasu wyboru nowego prezydenta, rolę komisarza będzie pełnił Stanisław Kracik, kiedyś wojewoda małopolski, dzisiaj wiceprezydent. On na te kilkanaście tygodni przejmie wszystkie kompetencje i obowiązki prezydenta miasta Krakowa - mówił Tusk.

Premier dodał, że wybory nowego prezydenta odbędą się późnym latem. Zaznaczył jednak, że na razie nie można podać dokładnej daty ze względu na procedury.