Mało kto w Polsce pamięta, że nagrodzony Oscarem reżyser Christopher Nolan ma młodszego brata, Jonathana. Ten jest scenarzystą i producentem filmowym, z którym pracować chcą najlepsi w branży ludzie. Bracia Nolan z resztą udowodnili, że mają coś więcej niż talent czy szczęście. Razem napisali scenariusze do tak docenianych filmów, jak "Mroczny rycerz", "Prestiż" czy "Intersetllar". Mało też kto u nas zdaje sobie sprawę z tego, że młodszy z nich ma na koncie najlepsze i najbardziej wychwalane seriale ostatnich lat. Mówimy tu o rewelacyjnym "Westworld" od HBO i fenomenalnym "Falloucie", który pokazuje Prime Video.

Wyprzedził i przewidział przyszłość. Netflix przypomina "najbardziej niedoceniany" serial

Zanim jednak Jonathan Nolan zajął się tworzeniem tych błyskotliwych i szeroko docenianych produkcji, razem z producentem J.J. Abramsem pracował nad serialem, który teraz powszechnie uważa się za zarazem najlepszy i najbardziej niedoceniany w swoich czasach. Na szczęście 10 lat po zakończeniu emisji ostatniego sezonu "Person of Interest" (mamy dwa polskie tłumaczenia tego tytułu: "Impersonalni" albo "Wybrani") produkcja zyskuje drugie życie w streamingu. Polscy widzowie od niedawna mogą ją zapoznać się z nią na Netfliksie. Robią to na tyle intensywnie, że tytuł trafił do zestawienia 10 najczęściej oglądanych seriali. Nie tylko u nas w kraju.