Ten kryminał Netfliksa "trzyma bezustannie w napięciu". Aż trudno uwierzyć, że przeszedł bez echa
7 czerwca 2026, 15:21
Jeśli lubisz produkcje, które budują mroczny klimat, trzymają w napięciu od początku do końca, a przy tym opowiadają zagmatwaną i pełną niejednoznaczności historię, to ten tytuł jest dla ciebie. Choć w gąszczu premier "Marcella" przeszła bez większego echa i niewielu wie o jej istnieniu, to pod względem realizacji przebija niejeden hitowy kryminał. O czym jest jej fabuła i kto wykreował w niej tytułową rolę? Recenzje mówią same za siebie.
kadr z serialu 'Marcella' / materiały promocyjne Netflix
O niektórych produkcjach mówi cały świat na długo przed premierą, a inne trafiają na ekrany niemal zupełnie niezauważone. "Marcella" zalicza się do tej drugiej kategorii, a szkoda, bo niewiele jest kryminałów, które tak wymykają się schematom, budzą niepokój i zacierają granice pomiędzy tym, co pewne, a tym, co niewidoczne na pierwszy rzut oka. Za jej realizację od początku do końca odpowiedzialny był szwedzki twórca Hans Rosenfeldt, który na koncie ma m.in. kultowy "Most nad Sundem". Pierwszy z trzech sezonów serialu zadebiutował na antenie brytyjskiej stacji ITV w kwietniu 2016 roku, lecz wtedy przeszedł bez echa. Potencjał tej historii dostrzegł jednak Netflix, który nabył prawa do jej dystrybucji, udostępniając ją widzom spoza granic Wielkiej Brytanii. Mimo to o istnieniu "Marcelli" wciąż niewielu w ogóle wie.











