Kiedy uruchomiliśmy Galileo w Europie, GPS już istniał i niektórzy pytali: "Po co w ogóle robimy Galileo?". Robimy, aby zachować niezależność. A patrząc z perspektywy ponad 20 lat, Galileo zapewnia lepszą jakość sygnału niż GPS - mówi Laurent Jaffart, dyrektor Europejskiej Agencji Kosmicznej ds. Odporności, Nawigacji i Łączności w wywiadzie dla Wyborcza.biz. Zdradza też, że polski rząd rozmawia z Komisją Europejską o możliwości utworzenia w naszym kraju bramy dla nowego systemu - IRIS2.

Unia Europejska od wielu lat inwestuje w technologie kosmiczne. Globalnie już 5 miliardów urządzeń i użytkowników ma dostęp do Galileo - europejskiego systemu nawigacji satelitarnej wyróżniającego się największą na świecie precyzją. Walka o niezależność od systemów amerykańskich czy chińskich to jednak nie jedyne wyzwania, a przemysł kosmiczny i obronny coraz częściej pracują nad wspólnymi rozwiązaniami. O tym, dlaczego należy chronić infrastrukturę kosmiczną, jak sobie radzić z jammingiem i spoofingiem oraz jakie nowe kosmiczne przedsięwzięcia są planowane opowiedział nam Laurent Jaffart, dyrektor Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) ds. Odporności, Nawigacji i Łączności. Rozmowę (wspólnie z PAP Nauka w Polsce) przeprowadzono w trakcie konferencji "Vilnius Space Days 2026", odbywającej się 6 maja br. w stolicy Litwy.