Od kilku lat nad Europą, szczególnie w rejonie Bałtyku, rejestrowane są krótkie, ale silne zakłócenia sygnałów satelitarnych systemów nawigacji. Dotąd tylko podejrzewano rosyjski sabotaż, teraz mamy już pewność.
Zespół pod kierunkiem Todda Humphreysa, szefa Laboratorium Radionawigacji na Uniwersytecie Teksańskim w Austin w USA, przeanalizował dane z lat 2019-2026 i doszedł do wniosku, że źródłem tych zakłóceń jest rosyjska konstelacja satelitów wczesnego ostrzegania EKS, które krążą po orbitach typu Mołnia, czyli eliptycznie wydłużonych.
Szczegóły śledztwa ujawniają w publikacji, która ukazała się kilka dni temu w serwisie arXiv.org.
Zakłócane były sygnały europejskiego systemu Galileo, amerykańskiego GPS oraz chińskiego BeiDou, ale - co symptomatyczne - nie dotyczyły rosyjskiego Glonass.
kultura












