Polska pływaczka Natalia Fryckowska, namówiona przez organizatorów Enhanced Games, wzięła farmakologiczny doping, aby wystartować w zawodach w Las Vegas zwanych "igrzyskami koksiarzy". I wyjaśnia, dlaczego to zrobiła - pisze z USA korespondent Sport.pl Radosław Leniarski.

Gdy wjeżdża się do Las Vegas autostradą od południa, zza wyspy dziwnych budynków, wyłania się sztaba złota o wysokości 200 metrów. Sterczy z ziemi masywna, jakby wykuta. Jej złote płatki połyskują w zachodzącym słońcu. Jest dumną redutą: dalej na zachód stoi tylko łuszczący się Palace Station, pamiętający chyba czasy Bugsy’ego. Na szczycie złotej sztaby widnieje pięć liter. Niby szlachetne kapitaliki, jak na rzymskim Panteonie, ale straciły elegancję na rzecz grubości. Każda ma sześć metrów wysokości: TRUMP. Jest to najwyższy hotel-apartamentowiec w Las Vegas.