Katoliccy aktywiści domagali się równego traktowania wszystkich religii oraz etyki w szkole. Kiedy do szkół wchodzi buddyzm, głośno protestują.

"I wróg może stać się przyjacielem, kiedy go dobrze poznasz i zrozumiesz. Przyjaźń może być uzdrowicielem, jeśli tylko przyjaźnić się umiesz" - to morał bajki o psie i słoniu ze zbioru "Bajek buddyjskich", udostępnianego bezpłatnie na stronie Programu Powszechnej Edukacji Buddyjskiej.

Zbiór bajek jest jednym z materiałów dydaktycznych, które mogą przydać się nauczycielom, przygotowanym do prowadzenia w szkołach zajęć religii buddyjskiej.

Przepisy oświatowe od 1991 roku pozwalają rodzicom wnioskować o zorganizowanie w szkole zajęć religii dowolnego kościoła lub związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej. Do tej pory z tego przywileju korzystali głównie katolicy, dla których zajęcia organizowane są niemal w każdej szkole.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.