To najdroższa moneta z PRL-u. Kiedyś kupowano za nią chleb, dziś jest warta fortunę

22 maja 2026, 16:12

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu można było zapłacić nią za chleb albo bilet autobusowy. Dziś niektóre egzemplarze tej monety osiągają ceny, za które można kupić używany samochód. Kolekcjonerzy szczególnie polują na słynną pięciozłotówkę z rybakiem z czasów PRL-u.

Fot shutterstock.com/Konektus Photo

Stare monety z PRL-u coraz częściej okazują się prawdziwymi skarbami. Wiele osób przechowuje je w szufladach, albumach albo pudełkach po rodzinnych pamiątkach, nie zdając sobie sprawy z ich wartości. Szczególne emocje budzi pięciozłotówka z 1958 roku, która dla numizmatyków stała się jedną z najbardziej pożądanych monet obiegowych w Polsce.