Jeszcze kilkadziesiąt lat temu można było zapłacić nią za chleb albo bilet autobusowy. Dziś niektóre egzemplarze tej monety osiągają ceny, za które można kupić używany samochód. Kolekcjonerzy szczególnie polują na słynną pięciozłotówkę z rybakiem z czasów PRL-u.