W klaserze po dziadku może kryć się fortuna. Za te znaczki z PRL-u płacą tysiące złotych
20 czerwca 2026, 18:03
Nie każdy rodzinny skarb błyszczy jak złoto. Czasem ma postać niewielkich papierowych prostokątów, które przez dekady przeleżały w szufladzie lub w pudle ze starociami. Jeśli więc w twoim domu zachował się stary klaser ze znaczkami, przyjrzyj mu się uważniej. Filateliści wciąż poszukują wybranych okazów z minionej epoki, a najcenniejsze potrafią kosztować tyle, co nowy samochód.
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Wyborcza.pl
Były czasy, gdy niemal każdy miał swój klaser. Jedni szukali znaczków z egzotycznych krajów, inni kompletowali serie poświęcone kosmosowi lub zwierzętom. Filatelistyka należała do najpopularniejszych pasji w Polsce i przez dekady skupiała wokół siebie całe pokolenia pasjonatów. Dziś zainteresowanie znaczkami znów rośnie. Szczególne emocje budzą egzemplarze z czasów PRL. Najrzadsze osiągają na aukcjach kwoty, które liczy się w dziesiątkach tysięcy złotych.







