Goszcząc Trumpa i Putina jednego po drugim, Xi utrwalił wizerunek Chin jako superpotęgi zdolnej rzucić wyzwanie Ameryce i wymusić na osłabionej Rosji coraz korzystniejsze warunki współpracy. Obaj goście nie dostali od niego wszystkiego, czego chcieli.
Zakończona 20 maja wizyta Władimira Putina w Pekinie miała miejsce tuż po wizycie Donalda Trumpa. Rosyjskiemu przywódcy zorganizowano niemal identyczne powitanie: czerwony dywan na płycie lotniska, dzieci machające flagami i trzymające kwiaty.
Jednak na lotnisku Trumpa witał wiceprezydent Chin, a jest to funkcja ceremonialna, poza realną strukturą władzy w partii komunistycznej. Putina powitał urzędujący członek Biura Politycznego, najwyższego organu decyzyjnego partii. Według korespondentów "Guardiana" był to subtelny sygnał, że Chiny postrzegają Rosję jako zaufanego partnera w budowaniu nowego, pozachodniego porządku świata.
Kraj
kalendarium














