Ujawniamy kulisy śledztwa w sprawie pracy aktorki "Smoleńska" w TVP. "System wejść i wyjść nie był szczelny"
21 maja 2026, 06:00
Obecne władze Telewizji Polskiej twierdziły, że poprzednie kierownictwo zatrudniło Beatę Fido "fikcyjnie". Prokuratura doszła jednak do zupełnie innych wniosków. Dotarliśmy do szczegółów umorzonego śledztwa w tej sprawie.
Fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
O sprawie Beaty Fido głośno zrobiło się w listopadzie 2024 r. Wtedy portal Onet.pl ujawnił, że obecne władze TVP złożyły zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez poprzednią ekipę. Z zawiadomienia wynikało, że Beata Fido była pracowniczką tylko na papierze i rzadko stawiała się w pracy. Szkodę majątkową wyliczono w zawiadomieniu na ok. 1,5 mln zł.












