Polska narusza prawo unijne, dlatego złożyliśmy skargę do Komisji Europejskiej - mówi Aleksandra Chrzanowska ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej.
W Polsce od ponad roku obowiązuje "tymczasowe, terytorialne zawieszenie możliwości wnioskowania o azyl". Wprowadzając je, rządzący tłumaczyli, że chodzi o awaryjne, kryzysowe sytuacje na konkretnym odcinku granicy polsko-białoruskiej. Miało potrwać 60 dni, chyba że Sejm termin ten przedłuży.
W kontekście zgodności tego rozwiązania z prawem unijnym padały różne argumenty, m.in. że Polska cały czas jest w wyjątkowej sytuacji, pod presją białoruskiego reżimu, który organizuje przerzut migrantów przez granicę z Polską. Paweł Dąbrowski, dyrektor departamentu spraw międzynarodowych i migracji w MSWiA, podczas sejmowych komisji powoływał się na "dopuszczalne w umowach międzynarodowych wyjątki".















