Mokotowscy policjanci zabezpieczyli cenne zabytki archeologiczne, w tym groty strzał i rzymskie ozdoby, które próbowała sprzedać obywatelka Ukrainy. Za wwiezienie tych przedmiotów do Polski grożą jej nawet dwa lata więzienia.
Sprawa rozpoczęła się od interwencji przedstawiciela Narodowego Instytutu Dziedzictwa. Zgłosił policji, że w internecie oferowane są przedmioty mogące stanowić zabytki archeologiczne. Analiza zamieszczonych ofert wskazywała, że obiekty te mogą pochodzić z nielegalnych poszukiwań lub zostać pozyskane z naruszeniem przepisów dotyczących ochrony dziedzictwa kulturowego.
Policjanci mokotowskiej komendy zajmujący się zwalczaniem przestępczości przeciwko mieniu ustalili dane kobiety, która miała publikować ogłoszenia. Okazało się, że mieszka na Pradze Południe.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny















