20 maja 2026, 13:10
Skażone mleko dla niemowląt znikało z półek, ale nie działo się to wystarczająco szybko - donoszą francuskie media, które przeanalizowały reakcję Nestle i Danone na wykrycie skażonych partii mleka.
Fot. Tomasz Markowski / Agencja Wyborcza.pl /
Firmy Nestle i Danone ponownie znalazły się pod lupą w związku z zarzutami dotyczącymi sposobu, w jaki poradziły sobie z zanieczyszczeniem mleka modyfikowanego dla niemowląt.
Radio France we współpracy z RTS (Szwajcarskie Radio i Telewizja) oraz RTBF (Belgijskie Radio i Telewizja Wspólnoty Francuskiej) ujawniły, że Nestlé miało zwlekać z powiadomieniem europejskich władz o obecności cereulidyny, substancji wytwarzanej przez mikroorganizm Bacillus cereus. To toksyna wywołująca wymioty i biegunkę, stanowiąca szczególne ryzyko dla niemowląt.











