Pan Michał wybrał się z rodziną na wakacje, które zostały skrócone o połowę. Myślał, że dostanie też zwrot połowy kosztów za noclegi. Dziś nie ukrywa, że czuje się oszukany.
Pan Michał wykupił w ofercie last minute wycieczkę dla siebie, żony i dziecka do Omanu. Polecieli na początku marca. Wakacje na miejscu miały trwać dwa tygodnie i łącznie kosztowały 20 487 zł.
- Wyjazd miał obejmować 14 noclegów, jednak z przyczyn niezależnych ode mnie pobyt został skrócony do 7 noclegów. Wszystko przez konflikt na Bliskim Wschodzie. Chcieliśmy zostać, rozmawialiśmy o tym z rezydentem, ale biuro podróży się nie zgodziło, mimo że w tym czasie wciąż wysyłało jeszcze ludzi do Omanu - mówi pan Michał.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny











