Lotnisko, z którego codziennie odlatują samoloty do Londynu, Barcelony czy Dubaju. I scena, która kojarzy się bardziej z prowincjonalnym dworcem sprzed dwóch dekad niż z międzynarodowym portem obsługującym zagranicznych podróżnych.
5 maja, lotnisko w Pyrzowicach. Pasażerowie przed wylotem samolotu do Barcelony przechodzą kontrolę bezpieczeństwa. Para młodych ludzi mieszkających poza Polską ma problem z porozumieniem się z personelem sprawdzającym bagaż. Kobieta jest Polką, mężczyzna – obcokrajowcem. Nie zna polskiego, komunikuje się po niemiecku i angielsku.
– Obsługa mówi po polsku nawet do cudzoziemców – opowiada pani Magda. Jak relacjonuje, pracownica kontroli bezpieczeństwa zwróciła się do jej partnera słowami: – Reklamówkę dać.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny











