Spółka zajmująca się obróbką skrawaniem dostała rządową dotację na sieć dziewięciu żłobków. W trakcie oględzin okazało się, że jeden miał powstać w hali garażowej. Do innych nie było kluczy, a jeśli gdzieś już się udało wejść, to odkrywano salę weselną lub magazyn sklepu łazienkowego.
CBA zatrzymało dziewięć osób w śledztwie dotyczącym podejrzenia wyłudzenia dofinansowania na tworzenie nowych miejsc w żłobkach. "Wyborcza" ustaliła, że sprawa dotyczy spółki R., która dostała od wojewody pomorskiego 2,260 mln zł na otwarcie dziewięciu żłobków, łącznie dla 360 dzieci. Dofinansowanie miało wynieść łącznie 3,6 mln zł, ale wypłatę kolejnej transzy wstrzymano po przeprowadzonej kontroli.
Spółka R. została zarejestrowana w 2023 r. z kapitałem 1200 zł, aby oferować usługi obróbki mechanicznej elementów metalowych. Z czasem zmienili się wspólnicy i zarząd oraz profil działalności. W 2024 r. firma złożyła dziewięć wniosków do Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku na dotacje z rządowego programu Aktywny Maluch (wcześniej nazywał się Maluch Plus). Budżet programu wynosi 6,5 mld zł na lata 2022-2029 i pochodzi głównie z funduszy unijnych. Dlatego sprawą podejrzeń o wyłudzenie zajmuje się Biuro Delegowanego Prokuratora Europejskiego przy Prokuraturze Regionalnej w Warszawie.











