Spółka zajmująca się obróbką skrawaniem dostała rządową dotację na sieć dziewięciu żłobków. W trakcie oględzin okazało się, że jeden miał powstać w hali garażowej. Do innych nie było kluczy, a jeśli gdzieś już się udało wejść, to odkrywano salę weselną lub magazyn sklepu łazienkowego.