Fałszywi agenci ABW i były kapitan tej służby są podejrzani o działania w zorganizowanej grupie przestępczej. Według prokuratury w celu wyłudzenia pieniędzy preparowali stenogramy podsłuchów i materiały dla mediów. Ich ofiarami są m.in. samorządowcy z Lubina pomówieni o pedofilię.
Szczegóły sprawy kilka tygodni temu opisywała "Wyborcza". Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Legnicy, która wcześniej badała „dolnośląską mafię pedofilską" i brała udział w czynnościach sprawdzających, czy ABW we Wrocławiu prowadziła tzw. operację „Lizbona", czyli nielegalną inwigilację lokalnych polityków i samorządowców.
W środę policja przeszukała dom Marcina P., byłego kapitana ABW. Oficer, który musiał w 2023 r. odejść ze służby, miał zostać zatrzymany, ale był w pracy. Do prokuratury zgłosił się sam następnego dnia. Dostał zarzuty współkierowania zorganizowaną grupą przestępczą, działania w tej grupie i przekroczenia uprawnień. Nie było wniosku o areszt dla niego, musiał wpłacić 20 tys. zł poręczenia.
skrót wydarzeń piątku
kalendarium











