Nowa koreańska knajpa na osiedlu nie daje żyć mieszkańcom na Ochocie. Twierdzą, że lokal działa wbrew przeznaczeniu budynku. Deweloper przyznaje: przestrzeń nie była projektowana pod ciężką gastronomię.

- Dokładnie pamiętam, że 12 marca było słonecznie i duszno. Otworzyłam okno i poczułam, że powietrze jest jakieś zatrute - wspomina Olena, mieszanka bloku przy ulicy Instalatorów 7. Tego dnia na parterze jej bloku otworzył się lokal z kuchnią koreańską K-go K-go Korean Fried Chicken.

Chcę sam przekonać się, czy jest aż tak źle. Gdy pojawiam się na miejscu, zapach spalonego tłuszczu czuć już kilkadziesiąt metrów od lokalu. Drzwi są otwarte, ze środka bije wysoka temperatura. K-go K-go Korean Fried Chicken to malutka knajpa: w środku dwa krzesła, lada i przemysłowa frytkownica, nad którą wisi okap z wąską rurą. W ofercie niemal wyłącznie smażone jedzenie. Po kilkuminutowej wizycie mam wrażenie, że oblepia mnie tłuszcz.

Materiał promocyjny

Łazienki Królewskie