Wycena dworca PKS w Olsztynie została skorygowana o kilka milionów złotych. Czy to otworzy drogę do przejęcia gruntów przez miasto? - Decyzja należy do pana prezydenta - odpowiada właściciel terenu.

Na ścianie dworca PKS przy dworcu Olsztyn Główny ciągle wisi wielka plansza, na której można przeczytać "Zdezintegrowane Centrum Przesiadkowe im. Mikołaja Kopernika" i zobaczyć postać załamanego astronoma skrywającego twarz w dłoniach.

Ten komentarz do sytuacji własnościowej i przestrzennej na granicach działek PKP oraz prywatnego właściciela dworca PKS jest ciągle aktualny. Nie ma tu wygodnego przejścia ani nawet spójnej koncepcji połączenia tych dwóch dworców. Opuszczony gmach PKS też trudno uznać za wizytówkę wojewódzkiego miasta.