- Co z tego, że bym się z kimś pogodziła, gdyby w środku było mi z tym bardzo trudno? To nie na tym polega, prawda? - mówi Anita Włodarczyk. Jedna z najwybitniejszych polskich sportsmenek w historii doczekała się filmu dokumentalnego o sobie. Jak sama podkreśla: szczerego filmu. A w rozmowie ze Sport.pl Włodarczyk idzie jeszcze dalej.
Ma trzy złote medale olimpijskie i po cztery tytuły mistrzyni świata oraz Europy. Ma rekord świata (82,98 m), do którego od lat nikt nie może się zbliżyć. I który poprawiała aż sześć razy. Ma status legendy, choć ciągle jeszcze startuje. I inspiruje. Obok mnóstwa błyszczących pucharów i medali ma w swojej gablocie lalkę Barbie zrobioną przez zabawkowego giganta na jej podobieństwo. A teraz ma też film o sobie - jak Robert Lewandowski czy Wojciech Szczęsny. Najważniejsze jednak, że Anita Włodarczyk ciągle nie ma dość. Czy będzie w lekkoatletyce postacią tak długowieczną, jak w skokach narciarskich Noriaki Kasai?











