Trwa wyjaśnianie okoliczności wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, do którego doszło w niedzielę. Zginęło 12 osób. - To wielka tragedia. Bardzo mi szkoda tych ludzi. Większość znałem osobiście, z niektórymi byłem na 'ty' - mówił w rozmowie z 'Faktem' Tadeusz Dykas, szef firmy transportowej Michael.

Pierwsze sekundy dramatu zapamiętał jedynie we fragmentach. - Od samego początku lekka mgła. Dopiero później, kiedy autobus zaczyna się przechylać i uderza, w kabinie poczułem się…

Na przyszły tydzień planowane jest sprowadzenie ciał ofiar katastrofy polskiego autokaru na Węgrzech - poinformowała w piątek prok. Marta Kolendowska-Matejczuk. Rzeczniczka…