Wiedziałem, że próby wytłumaczenia, że 'jeszcze godzinka i przejdziesz to', nie mają sensu. Że to ja chcę się czymś zająć, a to nie o mnie tu chodzi. Musiałem sobie przypominać: nie mogę nic, tylko być. Cieszyłem się, kiedy w końcu mogłem podać ręcznik - opowiada Daniel, który był z żoną podczas porodu ich syna.

Wiedziałem, że próby wytłumaczenia, że 'jeszcze godzinka i przejdziesz to', nie mają sensu. Że to ja chcę się czymś zająć, a to nie o mnie tu chodzi. Musiałem sobie przypominać:…

- Zdarza się, że wyroki sądowe są wydawane, ale potem nie są realizowane. Sąd stwierdza, że ojciec może widzieć się z dzieckiem w określonych ramach, ale o wyznaczonej godzinie…