Domy kultury są jak dzisiejsza Polska w miniaturze. Doinwestowana infrastruktura, niezłe budżety oraz wątpliwe decyzje polityczne i rozwarstwienie płacowe.

- Możemy mówić o partyjnej pajęczynie, która oplotła szczelnie domy kultury w Warszawie - ocenia jeden z moich rozmówców. W dzielnicowych instytucjach pracują: byli burmistrzowie,…

Domy kultury są jak dzisiejsza Polska w miniaturze. Doinwestowana infrastruktura, niezłe budżety oraz wątpliwe decyzje polityczne i rozwarstwienie płacowe.