Do tej pory pieniądze na umowy z firmami odpadowymi szły z kasy miejskiej. Teraz skarbnik Marcin Urban zobaczył tam dno. - Nie mamy już z czego dokładać - mówi.

Przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej we Wrocławiu przyznaje, że w sprawie niemal 40-procentowej podwyżki za śmieci klub znalazł się w pułapce.

Do tej pory pieniądze na umowy z firmami odpadowymi szły z kasy miejskiej. Teraz skarbnik Marcin Urban zobaczył tam dno. - Nie mamy już z czego dokładać - mówi.