- Oczywiście były uchwały, które nie powinny mieć miejsca. Zwrócę się do Komisji Rewizyjnej i do organów, żeby sprawdziły, czy są one podjęte zgodnie z przepisami prawa i zgodnie ze Statutem Polskiego Komitetu Olimpijskiego - mówił Radosław Piesiewicz po poniedziałkowym zgromadzeniu. Następnego dnia prezes przekazał w mediach społecznościowych, że zwrócił się do prawników w palącej kwestii. Ponadto poinformował o złożeniu donosu do prokuratury przez PKOl.