Osoby spoza schroniska dyktowały nam, w którym kojcu ma być który pies albo komu powinnam oddać psa do adopcji. Nie godziłam się na to - mówi Katarzyna Eberhardt, była już kierowniczka schroniska w Bytomiu.

- Nie chcą nas wpuszczać do schroniska, tłumacząc, że zwierzęta mogą złapać jakiegoś wirusa. Od Niemców, którzy wchodzą, kiedy chcą, widocznie się zarazić nie mogą - denerwują się…

Osoby spoza schroniska dyktowały nam, w którym kojcu ma być który pies albo komu powinnam oddać psa do adopcji. Nie godziłam się na to - mówi Katarzyna Eberhardt, była już…