Na spotkanie pani Natalia przychodzi w apaszce owiniętej wokół szyi. Zakrywa nią ślady po ugryzieniach przez pluskwy. Jej sąsiadka podwija rękawy i pokazuje pogryzione całe ręce. Policjantki, po wyjściu od pana Marka, od razu przeczesują włosy. - Tu się nie da żyć i znikąd pomocy - mówią załamani mieszkańcy osiedla w Krakowie.

Na spotkanie pani Natalia przychodzi w apaszce owiniętej wokół szyi. Zakrywa nią ślady po ugryzieniach przez pluskwy. Jej sąsiadka podwija rękawy i pokazuje pogryzione całe ręce.…

Przychodzą policjantki z dzielnicy, pytają: 'Co u pana panie Mareczku? Miał pan posprzątać i nie posprzątał'. Siedzą u niego pół godziny, potem wychodzą i wyczesują włosy na…