Ogromny pożar na Roztoczu wybuchł 5 maja i ostatecznie objął 1157 ha lasów. W czasie akcji ratowniczej zginął doświadczony pilot gaśniczego Dromadera. Wielka chmura dymu pojawiła się m.in. nad roztoczańskim miasteczkiem Józefów, którego okolice, dwa tygodnie po pożarze, 'z góry' sfotografował fotoreporter Wyborczej.

Gigantyczny pożar na Roztoczu pochłonął ponad tysiąc hektarów lasu. Leśnicy planują wycinki i odnowienia, ale naukowcy apelują: część pogorzeliska trzeba zostawić naturze.

Ogromny pożar na Roztoczu wybuchł 5 maja i ostatecznie objął 1157 ha lasów. W czasie akcji ratowniczej zginął doświadczony pilot gaśniczego Dromadera. Wielka chmura dymu pojawiła…